Kielce – miasto z widokiem

„a to miasto ma widoki, ma widoki” – tak śpiewają najmłodsi mieszkańcy Kielc. Widoki na rozwój gospodarczy są szerokie. W kiecach, stolicy województwa świętokrzyskiego, które zamieszkuje prawie 1,3 miliona ludzi jest duża przestrzeń na rozwój.

Miasto słynie nie tylko z Majonezu Kieleckiego. Bardzo znane są Targi Kielce, które od 26 lat stanowią prestiżowe miejsce spotkań naj-
większych firm krajowych i zagranicznych. Kielce to także miasto geologicznych osobliwości – znawcy nazywają stolicę województwa świętokrzyskiego „największym muzeum geologii pod gołym niebem”. Aby Kielce stały się bardziej atrakcyjne biznesowo, powstał nowy program miasta, który zakłada stymulowanie kielczan, aby rozwijali własne firmy, a potencjał rozwojowy budził się także w lokalnych biznesmenach.

Mocna konkurencja
Kielce to miasto z dużymi ambicjami, choć drobni przedsiębiorcy trochę narzekają, że władze zapatrzone na to, co globalne, czasem zapominają o tym, co lokalne. A mały biznes nie ma łatwo, ponieważ konkurencja marketów i sklepów sieciowych jest ogromna. Mimo to niektóre sklepy, także te z branży kosmetycznej, wciąż prosperują.
Drogeria przy ul. Dużej to miejsce z długą historią. Wcześniej, przez 30 lat, istniał tu sklep odzieżowy.
23 lata temu lokal po dziadku swojego męża przejęła Beata Jaklewicz. – Pracowałam wtedy jako pielęgniarka anestezjologiczna, miałam małe dzieci. Pomyślałam sobie, że to dobry czas, aby zostawić pracę w szpitalu i zająć się własnym biznesem. Miałam wiedzę, ponieważ byłam absolwentką szkoły kosmetycznej. To była dobra decyzja. Czasy były fajne, można było kupić dobre kosmetyki, a i sprzedaż była owocna – mówi właścicielka Beata Jaklewicz.
W roku 1995 w promieniu 300 metrów od drogerii działały cztery inne sklepy z kosmetykami i każdy z nich dobrze prosperował. – Może drogeria nie przynosiła finansowych kokosów, ale dochody spokojnie wystarczały, aby w kolejnych latach utrzymać dwóch synów, którzy studiowali w Warszawie i w Krakowie.
Sytuacja diametralnie się zmieniła, gdy do Kielc wkroczyły sieciówki. Wraz z pojawianiem się kolejnych punktów sieciowych w Kielcach znikały kolejne sklepy. Dziś po wielu z nich pozostały lokale do wynajęcia. Przy ul. Dużej w branży kosmetycznej przetrwał tylko ten jeden sklep.
– Władze Kielc zapatrzyły się na Kraków. Stwierdziły, że u nas w centrum nie będzie handlu, za-
miast tego mamy kluby i lokale. Ulica Duża stała się siedliskiem firm ubezpieczeniowych, a centrum miasta to banki, apteki, kantory i punkty telefonii komórkowej.
Właścicielka przestawiła się na sprzedaż selektywną. Oprócz marek bardziej dostępnych, wprowadziła również te, których nie ma w sieciówkach.
– Tylko ja prowadzę w Kielcach sprzedaż kosmetyków fińskiej marki Lumene – mówi Beata Jaklewicz.
Drogeria ma też swoje małe, własne tradycje. Jedną z nich są comiesięczne konsultacje makijażowe, gdzie przy kawie i ciasteczkach, w obecności wizażystek można porozmawiać o nowych trendach i pielęgnacji. Cyklicznie w sklepie odbywają się bezpłatne porady makijażowe, z których panie chętnie korzystają.

Na własnej skórze
Czasem pomysł na biznes jest wynikiem naszych osobistych doświadczeń. Tak było w przypadku Małgorzaty Tomaszewskiej, właścicielki sklepu ProVital.
– Cierpiałam na alergię. Poszukiwałam dla siebie odpowiednich preparatów, ale często nawet w aptekach ich brakowało. Gdy dowiedziałam się, gdzie można je zdobyć, pomyślałam sobie, że mogę pomóc innym – wspomina. Zwłaszcza że miała doświadczenie w handlu oraz wiedzę, jak poruszać się na rynku, własny biznes nie był więc skokiem na głęboką wodę. I tak w roku 2013 powstał sklep internetowy. – Stopniowo zdobywaliśmy klientów. Dwa lata temu stwierdziliśmy, że najwyższy czas na połączenie działalności w internecie z otwarciem sklepu stacjonarnego.
I tak przy ul. Sandomierskiej w Kielcach, w pasażu handlowym, powstał sklep ProVital Kosmetyki Naturalne. Wprawdzie mieści się na osiedlu,
ale bardzo łatwo można go znaleźć.
– To była bardzo dobra decyzja. Wieść o otwarciu sklepu rozeszła się szybko. Zadziałał marketing szeptany. Osoby, które robiły u nas zakupy i były z nich zadowolone, przekazywały innym wieść, że istniejemy – mówi właścicielka.
W lokalu o powierzchni 150 metrów kwadratowych znaleźć można produkty do pielęgnacji twarzy, ciała, włosów i paznokci, a także higieny jamy ustnej czy aromaterapii. Marokańskie, francuskie, indyjskie czy niemieckie i przede wszystkim polskie. – Często klienci szukają u nas preparatów, które pomagają na konkretne dolegliwości, na przykład na puchnące nogi czy bolące stawy. Można również kupić u nas produkty, które mogą być bazą stosowaną pod kosmetyki wykonywane samodzielnie.
Małgorzata Tomaszewska stara się na bieżąco śledzić nowości, jakie pojawiają się w branży. Jest częstym gościem targów kosmetycznych, na których poszukuje nowych dostawców.

Siła doświadczenia
W Kielcach – przy ul. Zagórskiej i Szajnowicza-Iwanowa znajdują się dwa punkty sieci Uroda. Ich właścicielem jest Wojciech Arczewski, który w całym województwie świętokrzyskim ma osiem sklepów. Początki tego biznesu to niewielki garaż w Mielcu. – Na przełomie lat 80. i 90. nikt nie wiedział, czym handlować i jak to robić. Ja wpadłem na pomysł, aby sprzedawać kosmetyki. W moim magazynie zaopatrywało się wielu hurtowników, ale i klienci detaliczni coraz częściej wykazywali zainteresowanie asortymentem. Po dwóch latach otworzyłem pierwszy sklep w Mielcu, jednocześnie prowadząc hurt. W 1994 roku przestawiłem się wyłącznie na sprzedaż detaliczną – mówi Wojciech Arczewski. W 2014 roku otworzył pierwszy sklep w Kielcach, po dwóch latach kolejny. – Kielce to stolica regionu. Największe i najbogatsze miasto. Wybór lokalizacji był więc oczywisty – twierdzi.
Drogerie Uroda wyrobiły sobie znaną markę. Klientki chwalą je za fachową obsługę i różnorodny asortyment, oparty przede wszystkim na polskich produktach. – Bardzo istotny jest personel. To nie mogą być osoby przypadkowe. Bardzo inwestujemy w pracowników, organizując dla nich branżowe szkolenia. Od klientek otrzymujemy informację zwrotną, że ten system szkoleniowy przekłada się
na jakość pracy naszego personelu.
Sieć Uroda wydaje raz w miesiącu własną gazetkę promocyjną. Na swoim fanpage’u na Facebooku informuje o nowościach i okazjach. – Oprócz tego stawiamy na reklamy w lokalnych mediach. Marka Uroda w województwie świętokrzyskim jest coraz bardziej rozpoznawalna. Mimo tego, że działamy na terenie jednego województwa, w każdym sklepie są inne potrzeby. Wszystkie sklepy połączone są w jedną sieć. Zatrudniam 45 osób, ale staram się jak najczęściej bywać w poszczególnych punktach osobiście.

OKIEM EKSPERTA

 

 


Beata Jaklewicz  

WŁAŚCICIELKA SKLEPU
DROGERIA PRZY DUŻEJ

Specjalne życzenia
Najbardziej lubię sprzedawać to, czego sama używam i co lubię. Ale jestem otwarta i elastyczna. Mam dużą satysfakcję, gdy uda się sprowadzić produkty na specjalne życzenie klientki. A jeśli i cena jest atrakcyjna, to tym bardziej jestem zadowolona.

 

 


Małgorzata Tomaszewska  

WŁAŚCICIELKA SKLEPU INTERNETOWEGO PROVITALSKLEP.PL
I SKLEPU PROVITAL W KIELCACH

Bezpieczna pielęgnacja
Klientom coraz bardziej zależy na bezpieczeństwie. Chcą wiedzieć, jak działają konkretne produkty i oczekują wyjaśnienia. Zdarza się, że ktoś jest uczulony, również na naturalne składniki. Jesteśmy od tego, aby doradzić
i zaproponować rozwiązanie.

 

 


Patrycja Majcher  

PROWADZĄCA BLOG
LIVE4LIVE.PL

Bardzo szeroka oferta
W Kielcach na brak sklepów z kosmetykami nie możemy narzekać. W galeriach handlowych,
ale też na każdym osiedlu znajdują się duże drogerie jak np. Rossmann, jednak są też małe lokalne sklepy z bogatym asortymentem kosmetyków. Mam jednak wrażenie, że w tym gąszczu produktów do pielęgnacji i make-upu, ciągłych promocji i reklam klient się gubi.

 

Aleksandra Zalewska-Stankiewicz

FOT. Andrzej Młynarczyk / UM Kielce