Kraków stoi jak stał, ale… tu idzie nowe!

Helena Rubinstein, prekursorka nowoczesnego nurtu kosmetycznego i twórczyni jednej z bardziej znanych marek, urodziła się na krakowskim Kazimierzu. Ale to nie w Krakowie, ale w Melbourne, otworzyła pierwszy salon piękności. Miała 20 lat, kiedy z parasolką chroniącą przed słońcem i 12 słoiczkami kremu Lykuskyego, wsiadła na statek i popłynęła do swojego wuja do Australii.

Kraków jest uznawany za doskonałe miejsce dla biznesu, także międzynarodowego. W rankingu atrakcyjności inwestycyjnej Kraków w 2017 roku uplasował się na 2. miejscu w Europie i 8. miejscu na świecie. Rynek kosmetyczny ma się tu bardzo dobrze. Obok znanych sieci, jak Douglas, Rossmann, Drogerie Natura czy Hebe, świetnie mają się działające tu od lat drogerie z tradycją. W mieście aż roi się od galerii, w których czasem świetnie prosperują nawet dwie marki kosmetyczne.

Szansa dla nowych inicjatyw

– Kraków jako lokalny rynek mocno stoi ciekawymi inicjatywami – mamy regularnie targi kosmetyków naturalnych, ale też nie sieciowe, ciekawe drogerie które śmiało powstają oferując naprawdę ciekawe rzeczy – mówi blogerka kosmetyczna Katarzyna Sobótka. Nawet w mojej okolicy, zupełnie poza centrum miasta, na Ruczaju, powstało ostatnio intrygujące miejsce. Drogeria „Wena”, gdzie można znaleźć prawie wyłącznie asortyment internetowy, niszowy, naturalny, ewidentnie celuje w osoby bardziej świadome, młode, które są zmęczone kierunkiem marketowym sieciowych sklepów. Mnie samą dziwi to że w sieciach typu Rossmann kupuję częściej karmę dla psa niż krem dla siebie,  a takie miejsca jak np. „Wena” ewidentnie stawiają na mocno wyjątkowy asortyment i kompetentną obsługę, co też w dużych sieciówkach kuleje.

Drogeria „Wena” znajduje się  przy ul. Kobierzyńskiej. Klientki podkreślają, że zaskakuje w niej wszechstronność produktów i obecność tych, które trudno znaleźć w zwyczajnej drogerii, jak lakiery hybrydowe profesjonalnych marek, oleje do włosów Sesa czy pędzle Hulu oraz Hakuro. – W naszej drogerii staramy się łączyć profesjonalną wiedzę z przystępnym dla klienta, ale i bogatym pod względem różnorodności asortymentem. Stawiamy na doradztwo: zespół Weny tworzą młode, dynamiczne dziewczyny, zajmujące się oprócz pracy w drogerii – wizażem czy manicure. To sprawia, że klientki gdy raz skorzystają z doboru kosmetyków do makijażu czy pielęgnacji, wracają do nas, zachęcone skutecznością dobieranych produktów – mówi Sylwia Latała, kierownik krakowskiego oddziału „Weny”.

Prawdziwa „Kopalnia” pomysłów

Niszowe, a jednocześnie bestsellerowe marki, które nie są dostępne w dużych krakowskich drogeriach, proponuje „Kopalnia Zdrowia”, zlokalizowana na krakowskim Podgórzu, na ul Wadowickiej, w budynku Buma Square. – Zaufaliśmy kilku rodzinnym manufaktorom wytwarzającym wspaniałe produkty, w których zakochało się wieli koneserów kosmetyków naturalnych. Poza kosmetykami naturalnymi posiadamy też w ofercie ekologiczne środki czystości, które do tej pory nie były dostępne stacjonarnie na terenie Krakowa (np. Sonett) – mówi właścicielka Edyta Starzyk.-  Jesteśmy również bardzo otwarci i elastyczni – jeśli nie posiadamy czegoś w regularnej ofercie, na życzenie klienta jesteśmy w stanie zamówić konkretny produkt w danej pojemności. Można też u nas kupić ekologiczne przekąski czy podstawową zdrową żywność – wciąż mamy takich produktów jak na lekarstwo, bowiem przeważają kosmetyki i środki czystości, ale planujemy poszerzyć ten typ asortymentu w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

Edyta Starzyk pod wpływem osobistych kłopotów ze zdrowiem postanowiła połączyć pasję z biznesem. Pracowała w korporacji i w pewnym momencie doszła do wniosku, że nadszedł czas na otwarcie swojej firmy. – Chęć stworzenia własnej marki i wyjątkowego miejsca w Krakowie były jednak silniejsze od obaw. Przy okazji okazało się, że zwolnił się lokal w miejscu, w którym mieszkańcy Krakowa narzekali na dostęp do produktów naturalnych, a na zakupy udawali się do centrum miasta. Teraz już nie muszą, a nasz sklep mają „pod nosem”- mówi. – Przywiązujemy szczególną uwagę do wysokiej jakości obsługi klienta i dbamy  to, aby nasi konsultanci byli doradcami z prawdziwego zdarzenia w kwestiach urodowych i zdrowotnych. Jeśli klient potrzebuje zwalczyć łupież, jesteśmy od tego, aby pomóc mu taki problem rozwiązać. Dociera do nas wielu klientów, którzy od lat odwiedzają systematycznie dermatologów i alergologów, a leczenie nie przynosi satysfakcjonujących efektów.

Kopalnia-Zdrowia.pl to nie tylko drogeria internetowa i stacjonarna, ale również ciekawa społeczność ludzi interesujących się naturalną pielęgnacją i zdrowym stylem życia. Jakiś czas temu wpadliśmy na pomysł otworzenia Klubu Naturalnej Pielęgnacji w postaci bloga i porad dla klientów.  Prowadzimy aktywnie fanpage na Facebooku i Instagramie, gdzie informujemy naszych fanów o aktualnych promocjach, nowościach, ciekawostkach ze świata kosmetycznego oraz konkursach.  Bierzemy udział w lokalnych targach branżowych, wzmacniając w ten sposób interakcję między naszą marką a klientami.

Kremy na zamówienie

Trzy lata temu w centrum miasta, przy ul. Dunajewskiego, swój gabinet otworzyła Katarzyna Korab. – Oferta mojego gabinetu jest dosyć szeroka, ciągle  wprowadzamy nowości głównie z zakresu zabiegów na twarz. Mamy spora ofertę peelingów chemicznych, jak i zabiegów liftingujących. Sporym zainteresowaniem cieszą się u nas również usługi manicure i pedicure. Do tego dochodzą zabiegi na ciało redukujące cellulit rozstępy i tkankę tłuszczowa. Zajmujemy się również przedłużaniem i zagęszczeniem rzęs a tak ze zamykaniem pękniętych naczynek, usuwaniem prosaków i włókniaków – mówi.  Świetnie sprawdza się nowość – możliwość przygotowania indywidualnego membranowego kremu dla klienta. Dobieramy odpowiednia bazę i składniki aktywne tylko takie które są potrzebne danej skórze.

Wygląda na to, że przedsiębiorcy z Krakowa jeszcze nie raz zaskoczą. Z jednej strony tradycja od pokoleń, z drugiej – innowacje i otwartość na nowe inicjatywy. Tu idzie nowe!