Małgorzata Foremniak, ambasadorka marki Bielenda: Naturalność jest wyzwaniem

Czasy mamy teraz szybkie i wymagające, a kobiety czują presję perfekcyjnego wyglądu. Jak sobie z tymi oczekiwaniami radzić, jak wyglądać pięknie i naturalnie opowiada Małgorzata Foremniak, jedna z najpiękniejszych kobiet w polskim show biznesie.

 Praca aktorki wiąże się z bardzo wczesnymi planami, zdjęcia często zaczynają się jeszcze przed świtem. Jak wyglądać świeżo i promiennie, kiedy się wstaje o czwartej rano?

Aby dobrze wyglądać rano, a przede wszystkim dobrze się czuć, potrzebny jest odpowiedni tryb życia, o który warto dbać codziennie. Kiedy muszę tak wcześnie wstawać do pracy, poprzedniego dnia jem lekką kolację. Przed pójściem do łóżka przede wszystkim bardzo dokładnie oczyszczam skórę twarzy, kończąc masażem.

Na co zwraca pani szczególną uwagę przy wyborze kosmetyków?

Wybieram kosmetyki bez parabenów i silikonów. Dla mnie bardzo ważne jest to, co jem i co nakładam na ciało. Dlatego używam naturalnych produktów do pielęgnacji, takich jak oleje, miód, sól, glinki, a dobre kosmetyki są tego ważnym uzupełnieniem.

Co znajduje się w kosmetyczce Małgorzaty Foremniak? Jakie produkty lubi pani najbardziej?

Jestem zakochana we wszelkiego rodzaju maseczkach. Przy moim trybie życia – a myślę, że większość kobiet żyje w takim szybkim tempie – właśnie maseczki są zbawieniem. Bielenda jest rajem maseczek. Przetestowałam je w różnych warunkach, w podroży, w pracy. Pielęgnują, dają szybki efekt, gdy jest taka potrzeba – np. przed tzw. wyjściem, a czasem po prostu poprawiają humor, jak np. Bielenda Crazy Mask.

Jak wygląda codzienna pielęgnacja twarzy i ciała, jak dba pani o skórę?

Codziennie rano masuję ciało szczotką, a potem biorę prysznic, zawsze kończąc zimną wodą. Potem balsam w postaci olejku. Naprzemienny prysznic pobudza krążenie i działa liftingująco, zwłaszcza na skórę twarzy. Przed nałożeniem toniku, serum i kremu zawsze wykonuję krótki masaż głowy i twarzy.

Czego potrzebuje pani, by wykonać codzienny makijaż?

Na co dzień maluję się delikatnie. Wystarczy fluid, puder, róż, jasny cień do powiek i tusz do rzęs. No i oczywiście kropla perfum. Zapach jest dla mnie zakończeniem makijażu.

Czym jest dla pani piękno?

Piękno jest dla mnie uczuciem, które rodzi się w nas, w środku i uzewnętrznia w różnych postaciach. Nie jest tylko formą – czymś, co zaspakaja nasze zmysły. Piękno jest odzwierciedleniem tego, co robimy, jak myślimy, co tworzymy. Na każdej płaszczyźnie naszego życia.

Dziś kobiety dążą do doskonałości, decydują się na powiększanie ust, likwidację zmarszczek czy korektę nosa. Czy warto dążyć do perfekcyjnego wyglądu?

Kobiety od zawsze szukały sposobów, aby pielęgnować urodę i utrzymywać ją jak najdłużej. Rozwój medycyny estetycznej dał wiele możliwości do realizowania tego celu. To od kobiety zależy, co wybierze, jaką metodę zastosuje czy w ogóle ją zastosuje. Trzeba jednak pamiętać, że kanony piękna są zmienne. Mnie najbardziej ujmuje naturalność. W dzisiejszych czasach staje się ona wręcz wyzwaniem dla kobiety. Kobieta pogodzona ze sobą i upływającym czasem jest zawsze piękna.

Już kolejny rok jest pani ambasadorką kosmetyków Bielenda – co pani najbardziej w nich ceni?

Zawsze ceniłam polskie kosmetyki, a marka Bielenda należy do moich ulubionych. Gdy w ubiegłym roku rozpoczynałam tę współpracę, byłam pewna, że będzie to dłuższa przyjaźń. W pielęgnacji skóry jestem bardzo wymagająca, a kosmetyki Bielenda doskonale spełniają moje oczekiwania i potrzeby. Wpisując się silnie w trend naturalności, odpowiadają przy tym moim przekonaniom związanym z prowadzonym przeze mnie trybem życia. To, co w nich cenię, to efektywność połączoną z przyjemnością stosowania.

Jakie trendy w kosmetyce są pani najbliższe, co lubi pani mieć na swojej kosmetycznej półce?

Japan Beauty – kosmetyki do ciała inspirowane japońską pielęgnacją. Bardzo podoba mi się ten trend podróży w kosmetyce – odnajdywania w różnych zakątkach globu wartościowych, dobroczynnych dla skóry składników. W tej linii można odnaleźć lotos, olej ryżowy, jaśmin. W ten sam nurt wpisuje się seria Camellia Oil do pielęgnacji twarzy. Jedna i druga linia to dalekowschodnie historie opowiadane przez markę Bielenda.